Akcesoria i ich zastosowanie podczas czyszczenia wykładzin

Sam ekstraktor nie wystarczy by profesjonalnie wykonać pranie metodą ekstrakcyjną. Jaki dodatkowy sprzęt ułatwi nam pracę?

Opryskiwacze i ich zastosowanie.

Wiele technologii służących do takich zabiegów jak: pranie wykładzin, czyszczenie dywanów i tapicerek wiąże się z wcześniejszym natryskiem chemii na powierzchnię w celu wstępnego rozpuszczenia brudu. Istnieje wiele sposobów i urządzeń wspomagających tę czynność. Pierwsze, co przychodzi na myśl, to zrobić to maszyną natryskowo-ssącą, lecz jest przy tym zdecydowanie najwięcej zachodu. Dodatkowo przy wyższym ciśnieniu natrysku pompy dojdzie do większego zużycia natryskiwanej chemii, co nie jest do końca ekonomiczne. Dlatego w tym celu stosuje się najczęściej opryskiwacze ręczne. Rzadko (ze względu na ich cenę) można spotkać opryskiwacze ciśnieniowe połączone z dozownikami chemii, dlatego najczęściej spotykane są stosunkowo tanie opryskiwacze ogrodowe. Na rynku polskim jest dosyć duży wybór tego typu urządzeń, lecz największymi firmami produkującymi je są dwa zakłady podwarszawskie: Kwazar oraz Marolex. W obu przypadkach są to polskie zakłady produkujące wyroby bardzo dobrej jakości, posiadające w swojej ofercie produkty zarówno typowo ogrodnicze, jak i serie specjalistyczne przystosowane do stosowania agresywnych chemikaliów. Zdecydowanym atutem tych urządzeń jest stosunkowo nieduży koszt zakupu – od kilkudziesięciu do kilkuset złotych. 

Na co zwrócić uwagę przy wyborze opryskiwacza?

Jest kilka elementów, które są narażone na szczególne obciążenie. Przy wyborze proponuję zwrócić szczególną uwagę na samą lancę – najlepiej aby była wykonana ze stali kwasoodpornej, a łączący ją ze zbiornikiem wąż był kilkuwarstwowy i zbrojony. Stalowa lanca, co oczywiste, jest również dużo trwalsza niż podobne wykonane z plastiku. Dodatkowym atutem może być teleskopowa regulacja długości lancy, a zastosowanie takiego systemu, jak np. APS (Anti Pollution System), pozwala uniknąć dostawania się zanieczyszczeń do środka teleskopu, przez co cały czas lanca pracuje lekko, swobodnie i przede wszystkim jest szczelna. Przy większych powierzchniach doskonale sprawdzają się również lance modułowe z trzema dyszami, co zdecydowanie skraca czas natryskiwania chemii na powierzchnię. Można powiedzieć, że sercem wszystkich opryskiwaczy jest zbiornik i jego pompa wytwarzająca ciśnienie. Warto zwrócić uwagę na jakość wykonania tych elementów. Zbiorniki produkowane metodą wtrysku wysokociśnieniowego mają zdecydowanie większą żywotność, a wszelkie dodatkowe uszczelnienia pompy będą nas zabezpieczać przed ewentualnymi wyciekami lub ucieczką ciśnienia ze zbiornika. Natryskiwanie chemii opryskiwaczem ma wiele cennych zalet, jednak tą najważniejszą umożliwiającą czyszczenie wykładzin i dywanów jest ograniczenie do minimum ilości wilgoci trafiającej na powierzchnię. Minimalizacja ta wiąże się też z ekonomią – mniejsze natryskiwanie to również więcej pieniędzy pozostających w naszej kieszeni. Przy czyszczeniu ekstrakcyjnym średnie zużycie presprayu oscyluje w granicach 1 l roztworu na ok. 6–10 m2 (w zależności od gęstości runa oraz stopnia zabrudzenia). Przy czyszczeniu pielęgnacyjnym metodą kapsułkowania ten rachunek ekonomiczny jest jeszcze bardziej korzystny, ponieważ 1 l roztworu winien nam wystarczyć na powierzchnię między 10 a 20 m2. Opryskiwacze, prócz zastosowania przy wstępnym rozpuszczaniu zabrudzeń, doskonale również sprawdzają się do natrysku impregnatu na wyczyszczoną już powierzchnię. Impregnaty są produktami bardzo kosztownymi ze względu na swój skład chemiczny, dlatego ich dozowanie bardzo często jest ściśle przestrzegane, średnio stosuje się 1 l impregnatu na ok. 10 m2 impregnowanej powierzchni. Reasumując – opryskiwacze ciśnieniowe są niezbędnym urządzeniem umożliwiającym czyszczenie wykładzin i dywanów. Na całe szczęście jednak, najmniej kosztownym.

Czego potrzebujemy na początek, czyli czym wcierać prespray? – zalety i wady szorowarek jednotarczowych, walcowych i turboszczotek.

Jednym z najczęściej zauważanych problemów związanych z profesjonalnym zabiegiem jakim jest czyszczenie wykładzin i dywanów jest brak odpowiedniego urządzenia do wcierania wcześniej natryskanej chemii. Najczęściej każdy radzi sobie, jak może i na ile go w danym momencie stać. Są tacy, którzy robią to szczotkami ręcznymi, lecz są też tacy, którzy stosują do tego wyspecjalizowane szorowarki, zarówno tarczowe, jak i walcowe. Metoda wcierania chemii szczotką ręczną istniała od lat i zapewne minie jeszcze trochę czasu, zanim całkowicie zniknie z horyzontu. Cóż, niestety nie mieszkamy w Arabii Saudyjskiej, więc mało kto od razu rozpoczyna działalność od dużego budżetu i inwestycji w sprzęt. Kiedy natomiast w naszym portfelu uzbiera się większa suma, zaczynamy poważnie myśleć nad urządzeniem szorującym. Zdecydowanie najmniej kosztownym, lecz i najmniej efektywnym urządzeniem są wszelkiego rodzaju turboszczotki. Główną ich wadą jest niewielka powierzchnia szorująca – na powierzchni walca występuje w nich jedynie jedna lub kilka spiralnych linii szczotkujących, co nie wetrze nam chemii w czyszczoną powierzchnię w satysfakcjonujący sposób, dlatego jestem daleki od inwestycji w takie urządzenia. Proponuję wstrzymać się z zakupem jeszcze pewien czas i jeśli kupić, to już urządzenie naprawdę w pełni przydatne. Tym bardziej, że w większości przypadków zarówno szorowarka jednotarczowa, jak i walcowa poszerzy zakres oferowanych przez nas usług. Będziemy mogli już czyścić, pielęgnować i doczyszczać również inne powierzchnie podłogowe niż tylko dywany i wykładziny. Jeśli już natomiast mówimy o szorowarkach z prawdziwego zdarzenia, te jednotarczowe są tańsze od walcowych. Zalecam, aby przed zakupem urządzenia dokładnie zapytać sprzedawcy, czy oferowana cena obejmuje odpowiedniej twardości szczotkę (ewentualnie trzymak do padów) oraz zbiornik na roztwór. Zwracam na to szczególną uwagę, ponieważ wiele razy słyszałem o zakupie urządzenia w bardzo atrakcyjnej cenie, po czym okazywało się, że należało do niego dokupić ww. akcesoria i cena już była dużo mniej atrakcyjna od cen urządzeń oferowanych przez innego dystrybutora. Zdecydowaną zaletą szorowarek jednotarczowych umożliwiających pranie wykładzin i dywanów jest całkowita powierzchnia czyszcząca. Stosowanie szczotek o średnicy 43 cm zdecydowanie przyspiesza czas pracy, przez co wykonywanie usługi jest dla nas często bardziej opłacalne. Nie ma jednak nic za darmo. Szorowarki jednotarczowe mają swoja wadę, uwidaczniającą się głównie przy czyszczeniu płytek dywanowych oraz wykładzin ciętych. Oczywiście, można czyścić nimi dane powierzchnie, lecz nie jest to zalecane przez producentów i należy przy tym zachować szczególną ostrożność. Najmniej wad mają szorowarki walcowe, które, jak wcześniej wspomniałem, są przede wszystkim droższe od jednotarczówek, wynagradza nam to jednak komfort pracy. Każdy, kto używał kiedykolwiek szorowarki jednotarczowej, zapewne doskonale pamięta pierwsze chwile pracy tym urządzeniem; dla mało kogo było ono proste i czyszczenie nim wymagało nabrania pewnej wprawy. Przy walcówkach problem ten raczej nie istnieje, a ich prowadzenie jest zdecydowanie łatwiejsze. Urządzenie nie ma tak dużej powierzchni czyszczącej, jak w przypadku jednotarczówek, natomiast nie istnieją dla niego wykładziny „niebezpieczne". Dodatkowo, dzięki dwóm cylindrycznym szczotkom pracującym w przeciwległych kierunkach, urządzenie dużo głębiej wciera chemię w podłoże, co pozwala lepiej rozpuścić wszelkie zabrudzenia. Doskonale sprawdzają się maszyny takie jak np. szorowarka walcowa Duplex, która prócz bardzo dobrych właściwości czyszczących ma możliwość dodatkowego zainstalowania wytwornicy pary. To połączenie znakomicie zdaje egzamin przy szczególnie zabrudzonych powierzchniach. Para sama w sobie również ożywia włókna, dzięki czemu odnawia się ich odporność mechaniczna i kolor oraz wydłuża żywotność wykładziny czy dywanu. Przy zastosowaniu szczotek o innej twardości, urządzenie doskonale sobie radzi z wszelkimi innymi powierzchniami podłogowymi, zarówno przy polerowaniu powierzchni zabezpieczonych, jak i usuwaniu starych powłok woskowych.

Wypłukiwanie ekstrakcyjne na dużych równych powierzchniach, czyli lance do dywanów i wykładzin. Na co zwrócić uwagę przy zakupie?

Płukanie ekstrakcyjne jest z reguły finalnym elementem czyszczenia i jego jakość w dużym stopniu wpływa na ostateczny wygląd wykonanej pracy. Zazwyczaj jest etapem najbardziej pracochłonnym, dlatego komfort pracy ma tutaj bardzo duże znaczenie. Stosowane narzędzia muszą być również bardzo trwałe, ponieważ są narażone na wiele czynników niszczących, jak m. in. ciśnienie, temperatura, chemia, zakamienianie elementów natryskowych. Dochodzi do tego jeszcze ich odporność na wszelkiego rodzaju rzucanie, deptanie itp. Dlatego najlepszym możliwym materiałem do ich wykonania jest stal nierdzewna – w dużej mierze zapewni nam ich długowieczność i trwałość. Zarówno zawory spustowe roztworu płuczącego, jak i dysze, także powinny być wykonane z metalu (mosiądz, stal czy aluminium). Taki komplet materiałów budulcowych pozwoli nam pracować długo bez większych problemów, a jedyne, o czym należy pamiętać, to systematyczne ich odkamienianie. Dodatkowym atutem przemawiającym za lancami wykonanymi z metalu jest również ich waga i w związku z nią – większa siła docisku do podłoża w porównaniu z lancami plastikowymi. W przypadku czyszczenia znacznych powierzchni przydatne jest stosowanie stosunkowo szerokich lanc. Jednak to wiąże się z możliwościami naszego ekstraktora. Urządzenie o niewielkiej pompie ciśnieniowej nie jest w stanie nadać nam odpowiedniego natrysku przy lancach dwu- czy czterodyszowych. Dlatego takie lance stosuje się raczej przy urządzeniach o mocnej pompie. Standardowo stosuje się lance dwudyszowe o szerokości ok. 30 cm.

Narzędzia do miejsc trudno dostępnych, szczelinówki, różnego rodzaju wąskie ssawy.

Jeśli chodzi o jakość wykonania i trwałość, to ssawy powinny być zbudowane z podobnych materiałów jak lance ekstrakcyjne. Dodatkowym ich atutem musi być poręczność, ponieważ w dużej mierze będą one nam służyć do odciągania zabrudzeń w miejscach trudno dostępnych. Szczególnie przydatnym elementem w ssawach jest wewnętrznie umieszczona dysza natryskująca chemię. Pozwoli nam ona bezpiecznie czyścić powierzchnie powyżej głowy, np. podsufitki, bez obawy, że preparat chemiczny może trafić nam do oczu. Najczęściej stosowanymi ssawami ręcznymi są te o szerokości 9–15 cm i przydadzą się nam one głównie przy czyszczeniu tapicerek. Duże i mocne ekstraktory elektryczne posiadają zazwyczaj grubsze węże, toteż manewrowanie w małych i trudno dostępnych miejscach jest przez to utrudnione. Dlatego stosuje się ssawy z przystosowanym cieńszym wężem, który podłączamy nie do maszyny, lecz do węża standardowego. Zdecydowanie ułatwia to pracę w takich okolicznościach. Zdarzają się jednak miejsca, do czyszczenia których tego typu narzędzia są albo za małe, albo za duże, dlatego producenci starają się, jak mogą, aby ułatwić nam życie. Na rynku znajdziemy więc również i ssawy większe, ale również szczelinowe, których szerokość często nie przekracza 1 cm. Szersze od tych standardowych przydadzą się nam m. in. przy czyszczeniu stopni schodowych i podstopnic, ale w tym przypadku są jeszcze bardziej komfortowe ssawy: dzięki zastosowaniu ruchomej głowicy ssącej w ssawie jesteśmy w stanie czyścić zarówno stopnie, jak i podstopnice, nie zmieniając swojej pozycji – a zatem nie ma już konieczności skakania po schodach. Całkowicie innego typu ssawami są te przystosowane do czyszczenia żaluzji pionowych. W tej konstrukcji powietrze zasysane jest przez więcej otworów ułożonych w jednej linii, co uniemożliwia zassanie żaluzji do wnętrza. Zwróćmy uwagę na to, że im większy zasób dodatkowych akcesoriów (ssawek) mamy przy sobie, tym dokładniej jesteśmy w stanie wykonać powierzoną usługę. Warto więc wyposażyć się w zestaw ssaw odpowiadających naszej maszynie. Nie przejmowałbym się tu tym, że nasza maszyna i narzędzie mogą mieć różne systemy podpięć czy szybkozłączek. Jeśli kupimy u producenta sprzętu sam system przepięcia ciśnieniowego i wybierzemy się do firmy wykonującej usługi hydrauliki siłowej, przy niewielkim nakładzie finansowym i czasowym uzyskamy kompatybilność obu elementów.

Rodzaje ekstraktorów

Pod jedną nazwą kryje się bardzo wiele urządzeń - od niemalże zabawkowych odkurzaczy piorących, walizkowych ekstraktorków do zapierania plam, poprzez różnej wielkości ekstraktory elektryczne, aż do największych – spalinowych, instalowanych na stałe na samochodach dostawczych.

Do tapicerek i zapierania plam.

W większych obiektach biurowych i hotelowych niezbędne jest częste pranie wykładzin. Codziennie powstaje wiele plam, których usunięcie wymaga użycia odplamiaczy, a bardzo często również lokalnego wypłukania wykładziny czy tapicerki. Czyszczenie wykładzin należy wykonywać regularnie. Aby to ułatwić opracowano małe ekstraktory walizkowe, które łatwo przenieść w jednej ręce. Wyposażone są w ssawkę do tapicerki, która sprawdza się również na niewielkich powierzchniach plam na wykładzinie. Niektóre z tych ekstraktorów posiadają w wyposażeniu również ssawy do wykładziny, ale ze względu na ich wielkość i parametry możliwość takiego zastosowania jest ograniczona. Doskonałym przykładem są dwa modele ekstraktorów Prochem: SpotPro i Bravo, Puzzi 100 Kärchera, czy AX14 Nilfiska. Ekstraktory o takich parametrach z powodzeniem mogą służyć również do wodnego prania tapicerek metodą ekstrakcyjną. 

Z ręczną ssawą.

Najliczniej reprezentowana kategoria, w której znajduje się bardzo dużo urządzeń różniących się parametrami oraz ceną. Wielkość zbiorników waha się od 8 do 70 litrów. Ciśnienie pomp natryskowych od 2 do 35 bar, podciśnienie statyczne od 2000 do 5500 mm słupa wody. W wyższej klasy ekstraktorach montowane są przepływowe ogrzewacze wody. W związku z tak wielkimi różnicami parametrów również bardzo duże jest zróżnicowanie cen, od – powiedzmy – 2 000 zł do 23 000 zł. Ekstraktory z ręczną ssawą są najbardziej uniwersalne. Pozwalają wyczyścić zarówno duże otwarte powierzchnie, jak i trudniej dostępne obszary pomiędzy czy nawet pod meblami. Dostępnych jest wiele specjalistycznych narzędzi umożliwiających czyszczenie wykładzin dywanowych, dywanów, tapicerek meblowych i samochodowych, schodów, kotar czy ścian akustycznych.

Z zabudowaną szczotką lub głowicą obrotową.

Ekstraktory z zabudowaną szczotką lub głowicą obrotową przeznaczone są do czyszczenia dużych otwartych powierzchni w możliwie krótkim czasie. Roztwór roboczy natryskiwany jest na wykładzinę przed szczotką, która wspomaga końcowe rozpuszczenie i wypłukanie brudu. Za szczotką montowana jest ssawa odsysająca zużyty roztwór piorący wraz z rozpuszczonym brudem do zbiornika maszyny. Najczęściej maszyny prowadzone są przez operatora, chociaż istnieją również wersje samojezdne takich ekstraktorów. Większość tego typu maszyn posiada możliwość podłączenia ręcznej ssawy, żeby ułatwić dotarcie do trudno dostępnych obszarów wykładziny. Jeśli chodzi o parametry ssania i ciśnienia, to zwykle są one niższe niż w przypadku ekstraktorów z ręczną ssawą. Te ekstraktory nie posiadają też opcji podgrzewacza. Ich silną stroną jest szybkość pracy na otwartych przestrzeniach, a minusem – niższa jakość czyszczenia ze względu na parametry turbin i pomp. Trzeba również brać pod uwagę, że relatywnie szeroka ssawa nie przylega idealnie do nierównego podłoża, a operator nie ma możliwości ręcznego jej poprowadzenia.

Spalinowe niskociśnieniowe.

Ekstraktory spalinowe montowane są zazwyczaj na samochodach dostawczych lub przyczepach, które parkuje się w pobliżu obiektu. Narzędzie łączy się z ekstraktorem wężami o długości dochodzącej nawet do 400 m w przypadku największych urządzeń. Jeśli chodzi o zasadę działania, to wspomniane maszyny porównywalne są do tych z ręczną ssawą, ale górują nad nimi parametrami pracy, zwłaszcza siłą ssania i temperaturą roztworu. Ekstraktory spalinowe gwarantują najwyższą jakość czyszczenia, ponieważ do płukania używa się kilkakrotnie więcej roztworu w przeliczeniu na m2. Dzięki dużej sile ssania, pomimo użycia większej ilości roztworu, wykładzina jest lepiej dosuszona. Nie bez znaczenia jest również wysoka temperatura roztworu, dochodząca do 90oC, zapewniona dzięki systemowi wymienników ciepła odbierających energię z układu chłodzenia i wydechowego silnika. Gdy mamy na celu czyszczenie wykładzin nie używamy wyższego ciśnienia niż 35 bar. Ekstraktory spalinowe, nawet wersji niskociśnieniowej, mają spory zapas ciśnienia, ponieważ stosowane w nich pompy pracują w zakresie do 1200 psi, czyli około 100 bar. Przy większych obiektach rozłożenie węży zajmuje od 30 do 40 minut, dlatego nie warto w takiej sytuacji czyścić niewielkich powierzchni. Z drugiej strony przy czyszczeniu niewielkiego obiektu, w którym prana wykładzina znajduje się blisko ekstraktora, czas przygotowania do pracy jest krótszy, ponieważ woda znajduje się już w zbiorniku a koncentrat chemii jest mieszany na bieżąco poprzez stację dozującą. Wystarczy więc rozwinąć wąż, przekręcić kluczyk i można rozpocząć czyszczenie. Można wymienić trzy wady ekstraktorów spalinowych: czas potrzebny na rozciągnięcie węży przy większych odległościach, wysoka cena zakupu oraz niedogodność związana z hałasem. Zalety to jakość czyszczenia, gotowość do pracy bezpośrednio po podjechaniu do obiektu, niezależność od mediów w obiekcie (woda, prąd), cicha praca wewnątrz obiektu. W USA, skąd wywodzą się ekstraktory spalinowe, wykorzystywane są one głównie do czyszczenia wykładzin w domach prywatnych. Wysoka jakość i krótki czas przygotowania do pracy pozwalają na wykonanie kilku zleceń w ciągu dnia. Zwykle takie ekstraktory eksploatują tam niewielkie firmy rodzinne typu „ja + szwagier", a dzięki leasingowi cena zakupu nie stanowi bariery. W dużych obiektach natomiast stosuje się silne ekstraktory elektryczne. W Polsce pracuje osiem ekstraktorów spalinowych, które są wykorzystywane raczej przy czyszczeniu większych obiektów komercyjnych, ponieważ w domach prywatnych nie używa się wykładzin na taką skalę, jak w USA, a rozwijanie węży do czyszczenia w mieszkaniach w budownictwie wielorodzinnym jest niepraktyczne.

Spalinowe wysokociśnieniowe.

Opcja wysokociśnieniowa umożliwia dodatkowe wykorzystanie ekstraktora spalinowego do doczyszczania posadzek twardych. Ciśnienie maksymalne około 200 bar, a w przy pracy ciągłej – 180 bar, umożliwia zastosowanie narzędzi wysokociśnieniowych z obrotowymi dyszami pracującymi pod kloszem, na obwodzie którego znajduje się szczelina ssąca. Natrysk roztworu pod wysokim ciśnieniem i jednoczesne odsysanie na bieżąco otwiera nowe możliwości i umożliwia doczyszczanie wysokociśnieniowe wewnątrz pomieszczeń: kuchni, garaży, hal fabrycznych, ciągów komunikacyjnych itp. Poza tym ekstraktor wysokociśnieniowy może być wykorzystywany przy takich zabiegach jak pranie wykładzin czy czyszczenie powierzchni tekstylnych.

Narzędzia

Do ekstraktorów dostępnych jest wiele różnych narzędzi, które dobiera się w zależności od rodzaju czyszczonej powierzchni. Istnieje niestety wiele standardów złączek, ale najbardziej rozpowszechniony jest standard amerykański: szybkozłączki hydrauliczne w rozmiarze ¼" Ujednolicenie standardu pozwala wymiennie stosować narzędzia pomiędzy różnego typu urządzeniami, pod warunkiem, że dbamy o to, żeby nie przekraczać dopuszczalnego maksymalnego ciśnienia, do jakiego dane narzędzie zostało dostosowane. Główne grupy narzędzi to:

  • Ssawy ręczne do czyszczenia wykładzin dywanowych. Różnią się między sobą szerokością roboczą od 20 do 36 cm, ilością dysz natryskowych, wyprofilowaniem, dopuszczalnym ciśnieniem, rodzajem zaworu sterującego i materiałem, z którego są wykonane. Te najbardziej zaawansowane wykonane są z blachy nierdzewnej, wygięte w kształcie „S", wyposażone w co najmniej dwie dysze natryskowe zabezpieczone sitkami i zawór wytrzymujący ciśnienie do 70 bar.
  • Głowice z wirującą szczotką. Stanowią alternatywę dla ssawy ręcznej, przyspieszając i ułatwiając pracę, chociaż ich stosowanie ma podobne zalety i wady, jak używanie ekstraktorów z zabudowaną szczotką. Najpopularniejsze modele to PW10 i PW20, przystosowane do pracy z ekstraktorami Kärcher.
  • Głowice z obrotowymi dyszami. Narzędzia tego typu współpracują z silnymi ekstraktorami elektrycznymi lub spalinowymi. Narzędzie składa się z dwóch obrotowych głowic, w których zamontowane są po trzy komplety dysz natryskowych i szczelin ssących, ułożonych promieniście. Przytrzymanie takiego narzędzia w jednym miejscu przez minutę odpowiada ponad sześćsetkrotnemu przeciągnięciu ręczną ssawą, w związku z tym tego typu głowice wykorzystuje się do płukania najbardziej wymagających wykładzin. Umożliwia wyjątkowo precyzyjne czyszczenie wykładzin.
  • Ssawki do tapicerki. Znacznie mniejsze niż do wykładzin, posiadają tylko jedną dyszę natryskową, w zależności od opcji umieszczoną na zewnątrz lub wewnątrz dyszy ssącej, ewentualnie zabudowaną w dodatkowej komorze, żeby uniknąć pryskania na boki, zwłaszcza przy pracy narzędziem na powierzchniach pionowych lub podsufitkach. Ssawki bywają plastikowe lub stalowe. W bardziej zaawansowanych narzędziach wąż ciśnieniowy ukryty jest w wężu ssącym i wyprowadzony dopiero 2 metry dalej, dzięki czemu nie plącze się przy narzędziu i nie zahacza o czyszczone obiekty. Ssawki różnią się również szerokością i kształtem, a specjalne ich wersje pozwalają na dotarcie w trudno dostępne miejsca, zwłaszcza przy tapicerkach samochodowych. Istnieją również ssawki szczelinowe.
  • Ssawy do czyszczenia schodów. Krótsze i węższe od tych których przeznaczeniem jest czyszczenie wykładzin dywanowych. Najlepsze z nich mają obrotową głowicę, co pozwala na wygodne czyszczenie zarówno stopni, jak i podstopnic.
  • Ssawy do czyszczenia kotar. Stanowią pewną odmianę ssaw do tapicerki. Szczelina ssąca jest w nich większa, ale zamknięta blachą perforowaną, dzięki czemu tkanina nie jest wciągana do ssawy.
  • Obrotowe narzędzia wysokociśnieniowe. Posiadają dwie dysze wirujące na końcach obracającej się belki, umieszczone pod kloszem. Na obwodzie klosza mającego podwójne dno znajduje się szczelina ssąca. Opcja odsysania ma tę zaletę, że można czyścić wysokociśnieniowo różne powierzchnie wewnątrz budynków, bez obawy o zalanie wszystkiego wokół.

 

Inne dostępne opcje.

  • Automatyczne dozowanie roztworu. Niektóre ekstraktory elektryczne i wszystkie spalinowe posiadają stację dozującą koncentrat środka płuczącego. Oszczędza to pracy związanej z przygotowywaniem roztworu i wlewaniem go do zbiornika maszyny. Warunkiem wykorzystania tej opcji jest dostęp do ujęcia bieżącej wody lub posiadanie własnego zbiornika wody i odpowiedniej pompy transferowej.
  • Automatyczny wyrzut brudnego roztworu. Bardzo cenna opcja, występująca w niektórych ekstraktorach spalinowych i elektrycznych. Niezwykle użyteczna zwłaszcza przy stacjonarnej pracy ekstraktorem w pralni dywanów. Pompa znajdująca się w zbiorniku na brudny roztwór lub podłączona do niego opróżnia zbiornik po przekroczeniu pewnego poziomu. Dzieje się to w trakcie pracy w sposób niewidoczny dla operatora, który nie musi przerywać swoich czynności.
  • Ogrzewacz. W niektórych ekstraktorach ogrzewacz stanowi wyposażenie standardowe, ale w pozostałych można kupić go jako opcję fabryczną lub w wersji uniwersalnej. Ogrzewacze najczęściej mają moc rzędu 2000 W, co pozwala na dogrzanie roztworu przy zabezpieczeniach najczęściej występujących w obiektach, czyli 10 lub 16 A.
  • Wstępne podgrzewanie roztworu. Tzw. opcja „preheat" daje możliwość wykorzystania czasu poświęcanego na przygotowanie wykładziny. Możemy wtedy podgrzać roztwór w zbiorniku do temperatury bezpiecznej dla pompy – powiedzmy: 50 do 60oC. Bardzo pożyteczna opcja, którą można również zapewnić sobie samemu, stosując złączkę otwierającą wąż ciśnieniowy na jednym końcu. Końcówkę węża wkładamy do zbiornika z czystym roztworem i puszczamy w obiegu zamkniętym.